
Strona internetowa w dwóch językach bez bałaganu: jak zaplanować wersję polską i angielską
Strona internetowa w dwóch językach brzmi prosto. Bierzesz polski tekst, tłumaczysz go na angielski i gotowe. No właśnie — nie do końca. Wersja angielska to

Strona internetowa w dwóch językach brzmi prosto. Bierzesz polski tekst, tłumaczysz go na angielski i gotowe. No właśnie — nie do końca. Wersja angielska to

Masz film, ale miniatura wygląda jak przypadkowy screen? Na obrazku ktoś stoi w kącie, tekst jest wielkości mrówek, a w tle dzieje się jeszcze pięć

Najpierw miała być tylko szybka publikacja. Potem trzeba było wymyślić temat, napisać tekst, znaleźć zdjęcie, zrobić grafikę i przypomnieć sobie, gdzie właściwie miał pojawić się

Film może wyglądać świetnie: dobre kadry, sprawne cięcia, logo w odpowiednim miejscu. A potem widz włącza go i słyszy głównie muzykę. Lektor gdzieś tam próbuje

Google nie ogląda karty produktu dokładnie tak jak człowiek. Klient widzi zdjęcie, cenę i przycisk „dodaj do koszyka”. Wyszukiwarka potrzebuje natomiast uporządkowanych informacji, żeby łatwiej

Tworzenie każdej publikacji od zera brzmi ambitnie, dopóki nie przychodzi poniedziałek i trzeba wymyślić kolejny post, rolkę, newsletter oraz coś na stronę. Wtedy nagle okazuje

WordPress. com czy WordPress. org? Nazwy podobne, zamieszania sporo, a przecież chodzi o stronę, która ma po prostu działać i nie zjadać właścicielowi całego tygodnia.

Dużo odwiedzin na stronie brzmi dobrze. Tylko że sama liczba wizyt nie mówi jeszcze, czy ktoś chciał z Tobą pogadać, wysłał formularz albo chociaż próbował

Reklama składa obietnicę. Landing page kampanii reklamowej ma tę obietnicę dowieźć, a nie wysłać użytkownika na polowanie po całej stronie. Ktoś kliknął, bo zainteresował go

Wyobraź sobie, że wchodzisz na stronę, czytasz ofertę i widzisz wielki przycisk „Kliknij tutaj”. No dobrze, ale gdzie właściwie trafisz? Pobierzesz coś, wyślesz formularz, zobaczysz